Ta strona używa plików cookies. Polityka Prywatności    OK

Podsumowanie 2021

Rok 2021 był dla mnie bardzo specyficznym i przełomowym rokiem. W poprzednim miałem jakieś wyobrażenie tego, co się będzie działo i w jakim kierunku będą zmierzać moje cele oraz prowadzony biznes, ale jak zwykle – rzeczywistość okazała się zgoła inna i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

Na początek zacznę od krótkiego podsumowania celów, które wypisałem sobie na ten rok pod koniec 2020.

Plan był stosunkowo prosty, a cele podzielone na 4 obszary. Pod każdym z celów umieściłem kursywą swój komentarz.

Życie prywatne

  • Zadbanie o relacje rodzinne

Tutaj nastąpiła znacząca poprawa. Wynika to z tego, że biznes zaczął się rozwijać i mogłem już inaczej zarządzać swoim czasem, nie pracując po 14-16 h na dobę.

  • Powrócenie do uprawiania sportu i zrzucenie nadmiarowych kilogramów

Ten cel szedł jak po grudzie. Miałem jakieś podrygi w ciągu roku, ale ostatecznie najwięcej zmian wprowadziłem dopiero pod koniec roku, w grudniu. Zatem przede mną jeszcze długa droga i sporo pracy do wykonania, ale grunt, że udało się wejść na prawidłową ścieżkę.

Biznes

  • Rozwinięcie firmy zgodnie ze strategią na 2021

Zaliczyliśmy sporo porażek, ale również sporo sukcesów. Każda porażka jest nauką na przyszłość, więc bardzo mocno je doceniam. Generalnie udało nam się zrealizować kluczowe kamienie milowe, otworzyliśmy firmę w UK, urośliśmy do ponad 40 osób (w tym 11 osób w core teamie), zwiększyliśmy znacząco przychody (aktualnie 1,7 mln PLN ARR), pozyskaliśmy ponad 40 klientów B2B, zdobyliśmy finansowanie od hiszpańskiego funduszu VC oraz dwóch aniołów biznesu (z Niemiec i z Hiszpanii) na kwotę 403 tys. EUR, co pozwoliło dokonać pierwszej wyceny spółki (na papierze moje udziały są już 7-cyfrową kwotą, więc w TEORII jestem już milionerem. W praktyce nie będę nim jeszcze przez długi, długi czas). Mamy solidne fundamenty pod dalszy rozwój i realizację celów strategicznych na kolejne lata.

  • Dokończenie i wydanie książki o psychice foundera

Ten temat niestety został zaparkowany z racji na to, że wspólnie z Michałem Bąkiem byliśmy zaangażowani mocno w swoje projekty (Michał rozwija mocno społeczność dla przedsiębiorców – founders.pl oraz organizuje obozy Founders Camp – mocno polecam!) i kwestia wydania książki miała niższy priorytet. Mam nadzieję, że jeszcze wrócimy do tego projektu, bo uważam, że jest bardzo ciekawy i wartościowy, szczególnie dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją drogę przedsiębiorcy.

Finanse

  • Wypłacanie sobie firmowego wynagrodzenia, bez konieczności realizacji pobocznych zleceń

Ten cel udało się osiągnąć bardzo szybko, bo już w lutym wypłaciliśmy sobie pierwsze wynagrodzenia. Wtedy wynikało to po prostu z pozyskanego finansowania, ale z czasem spółka już zaczęła generować przychody pokrywające koszty wynagrodzeń zespołu oraz zarządu.

  • Odbudowanie zdolności kredytowej po 2020

Tego celu bałem się najbardziej, bo po dość dziwnym i niestabilnym (przychodowo) 2020, sądziłem, że banki nie będą chciały ze mną gadać. Okazało się na szczęście zupełnie inaczej, wynagrodzenie ze spółki spokojnie odbudowało moją zdolność do tego, aby zaciągnąć kredyt hipoteczny.

Rozwój

  • Ograniczenie zbędnych i jałowych aktywności (social media niezwiązane z pracą, bingowanie seriali, gapienie się w telefon w ciągu dnia oraz przed snem itp.)

Nad tym celem pracuje cały czas, natomiast uważam, że wykonałem sporo dobrej roboty w 2021 roku. Ograniczyłem bardzo mocno prywatne social media, wyłączyłem w nich wszystkie powiadomienia, łącznie z tym że usunąłem messengera z ekranu telefonu. iPhone’owe statystyki dotyczące czasu spędzanego przed ekranem i w poszczególnych aplikacjach zacząłem traktować jako wyzwanie -> w każdym kolejnym tygodniu staram się mieć nieco lepszy wynik niż w poprzednim. Z bingowaniem seriali jest najtrudniej, ale jednocześnie zacząłem to traktować jako swoje guilty pleasure w kontrolowany sposób.

  • Czytanie większej liczby książek (minimum 20 rocznie)

Tutaj jest całkowita klapa. Z jednej strony od maja siedziałem w domu z synem (żona wróciła wtedy do pracy), co nie jest proste samo w sobie, a jak jeszcze prowadzi się firmę i zajmuje sprzedażą, to stopień skomplikowania rośnie wykładniczo. Z drugiej strony miałem bardzo dużego leniwca przez znaczną część roku w związku z tym, że rozpocząłem od tytułów, które mnie męczyły i nie pozwalały iść dalej (a jednocześnie nie chciałem ich odpuścić – po prostu cholernie mi się dłużyły). To spowodowało, że do listopada 2021 miałem przeczytane 2 książki (słownie: dwie). Jednak koniec roku dał mi mocnego powera do działania w obszarze dbania o zdrowie i swój dobrostan, co przyczyniło się do tego, że ten rok skończę prawdopodobnie z 9-10 tytułami.

Nauczka na przyszłość jest taka, żeby nie planować wszystkiego pod scenariusz optymalny, bo zawsze coś się może wysypać. A jak się posiada dziecko, to tym bardziej będzie ciężko, więc warto mieć z tyłu głowy, że taki cel będzie ciężki do realizacji.

  • Rozpoczęcie korzystania z technik mindfulness, medytacji oraz zimnych kąpieli

Ukończyłem kurs MBSR (Mindfulness-Based Stress Reduction), który pozwolił mi lepiej poznać podstawy medytacji, nauczyć się jej i wprowadzić jako stały element w życiu. Z zimnymi kąpielami próbowałem na początku roku, ale odpuściłem – wtedy nie byłem jeszcze na to gotowy.

  • Nauczenie się czegoś nowego 🙂

Nauczyłem się wielu rzeczy, szczególnie zawodowo, bo to stanowi największy obszar wyzwań i pojawiania się co i rusz czegoś nowego na horyzoncie, co wymusza na mnie zdobycie i przyswojenie wiedzy. Jednak to, co uważam za najistotniejszą naukę z 2021 roku, to przede wszystkim kwestia tego, że nie istnieje coś takiego jak work-life balance (to nie są dwa rozłączne zbiory i nigdy nie będą) i że dbanie o swój dobrostan jest ważniejsze niż cokolwiek innego – regularny, dobry jakościowo sen, zdrowa dieta, ograniczanie światła niebieskiego wieczorami i w nocy, praca koncepcyjna i automatyzacja powtarzalnych czynności. W skrócie: mniej znaczy więcej, a zaharowywanie się godzinami wcale nie jest lepsze niż praca przez kilka godzin dziennie (jeśli wypracowujemy wartość, bo czasami jednak trzeba zakasać rękawy i obrobić “bieżączkę”).


A teraz podsumowanie bieżącego roku w innych aspektach niż te powiązane bezpośrednio z celami, które sobie postawiłem pod koniec 2020 roku. Przyjmuję podział na obszary główne, który zastosowałem rok temu (życie prywatne, biznes, finanse, rozwój) i dorzucam jeszcze jeden obszar, który stał się dla mnie niezwykle ważny w minionym roku – zdrowie.

Życie prywatne

Plan 15-letni

Wprowadziłem w życie plan 15-letni, w którym mam zdefiniowane swoje główne cele jakie chce osiągnąć w tym horyzoncie czasowym. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu może to brzmieć dziwnie i bezsensownie, ale tu nie chodzi o przewidywanie przyszłości, a o jasno zdefiniowane cele, do których dążę w świadomy sposób. Aktualnie jest ich 30 (możliwe, że kilka wyleci, bo po przemyśleniu stwierdziłem, że są zbyt próżne i niczego nie zmieniają w moim życiu) i są podzielone na różne kategorie m.in. dochód, oszczędności, zdrowie, podróżowanie, pomaganie innym, ciało, rozwój, biznes, rodzina.

Cele opracowałem na podstawie metody Trzech Poziomów Mirka Burnejko i uważam, że jest to świetny system do planowania i egzekwowania realizacji tych planów. Oczywiście wszystkie duże cele są osadzone na osi czasu i zdekomponowane na cele pośrednie, abym jasno wiedział kiedy, w którym roku, miesiącu, tygodniu powinienem wykonać X, aby przybliżać się do osiągnięcia celu głównego.

Mieszkanie

W tym roku wrócił do mnie temat zakupu mieszkania, które zarezerwowałem jeszcze w listopadzie 2019 roku. Przez cały 2020 deweloper załatwiał temat przywrócenia pozwolenia na budowę, które zostało im cofnięte na koniec 2019 roku. Wiedziałem, że w 2021 to się już wyklaruje, dlatego też celem na ten rok było odbudowanie zdolności kredytowej, aby nie stracić tego mieszkania. Jednocześnie od początku wiedzieliśmy, że sprzedajemy z żoną to mieszkanie, w którym aktualnie mieszkamy, co pozwoli nam mieć sensowny wkład własny i znacznie obniżyć kwotę zaciąganego kredytu hipotecznego. Mieszkanie udało się sprzedać w scenariuszu, który mieliśmy w głowie, ale nie wierzyliśmy, że się ziści tj. nowa właścicielka mieszka za granicą i nie planuje, póki co, powrotu do Polski, więc będzie nam wynajmować nasze byłe mieszkanie od 2022 roku. My w tym czasie spokojnie czekamy sobie jeszcze ponad rok, aż wybuduje się nowe mieszkanie, wykończymy je i w połowie 2023 będziemy mogli się przeprowadzać. Sytuacja win-win.

Biznes

Finansowanie

Pozyskiwanie finansowania od VC potrafi być stresujące – każdy, kto przez to przechodził, wie o czym mowa. Negocjacje warunków umowy inwestycyjnej i Shareholders Agreement to nie są proste rzeczy jeśli nie miało się z tym wcześniej do czynienia. Ostatecznie udało nam się załatwić wszystko bez większych problemów, dzięki czemu spółka otrzymała przyjemny zastrzyk finansowy na zwiększanie skali działania – pozyskaliśmy łącznie nieco ponad 1,8 mln PLN, co pozwoliło nam przygotować odpowiednią strukturę organizacyjną pod zagraniczną ekspansję, wejść do UK i znacząco zwiększyć nakłady na sprzedaż, marketing i rozbudowę zespołu.

Osobiście nie jestem fanem robienia biznesu w oparciu o kasę od VC, ale jak to niegdyś powiedział Winston Churchill: “Jeżeli idziesz przez piekło, nie zatrzymuj się”. Zatem lecimy dalej i skalujemy biznes 🚀

Sprzedaż

Nieskromnie przyznam, że tutaj mam wyniki powyżej własnych oczekiwań. Sprzedażą w firmie zajmuje się od połowy 2020 roku, nie posiadając wcześniej żadnego komercyjnego doświadczenia w tej roli. Zdaję sobie sprawę, że mam ułatwione zadanie, bo wiele firm zgłasza się do nas sama, ale – jak to zwykła mawiać moja wspólniczka Kasia – “Michu, nie mając żadnego doświadczenia w sprzedaży, zaczął sprzedawać usługę, która wcześniej nie istniała na polskim rynku!”. Tak więc zapewne to kwestia charyzmy, tego, że lubię poznawać nowych ludzi oraz tego, że cholernie wierzę w wartość tego, co oferujemy! Ten rok kończymy z 43 klientami i ponad 150 tys. zł powtarzalnego miesięcznego przychodu (vs ok. 5 tys. zł MRR w grudniu 2020). Wśród klientów mamy firmy takie jak m.in.: Credit Agricole, Ars Thanea i SYZYGY, Randstad Polska, Comarch, Tpay, ROHLIG SUUS, Senuto, Monterail, Polski Holding Nieruchomości oraz kilku innych bardzo rozpoznawalnych, o których jeszcze nie mogę mówić.

W tym roku możliwe, że zrobimy pierwszy milion złotych przychodu, co również jest dla nas bardzo satysfakcjonującym wyznacznikiem tego, że po prostu robimy dobrą robotę.

Ludzie

Aktualnie zatrudniamy i współpracujemy na stałe z 40 osobami. Mamy ludzi na umowach o pracę, zleceniach, B2B – każdy wedle potrzeb, niczego nie narzucamy. Jest to grono naprawdę niesamowitych ludzi, z którymi możemy przenosić góry. Udaje nam się budować kulturę organizacyjną, w której każdy może liczyć na wsparcie, szanuje się i wie, że realnie przyczynia się do tego, aby świat był nieco lepszym miejscem. Nasi specjaliści rekomendują nas swoim znajomym szukającym pracy, znajomym w firmach szukających usług, które oferujemy i w ogóle są z nami mocno zżyci, o czym może świadczyć to, że coraz więcej osób decyduje się limitować (lub wręcz rzucać) inną pracę, nad rzecz pracy w HearMe.

W tym roku zorganizowaliśmy również nasze pierwsze spotkanie integracyjne offline, na którym było 15 osób, co również uważam za super wynik. Gdyby nie zawirowania dotyczące ustalania terminu wyjazdu, to myślę, że spokojnie jeszcze z 5-10 dodatkowych osób by się pojawiło.

Kierujemy się zasadą, że tworzymy miejsce pracy, w którym sami chcemy pracować i jak widać, to się sprawdza.

Biuro

Po 1,5 roku prowadzenia firmy z domu uznaliśmy, że jednak potrzebujmy własne biuro, aby móc czasami spotkać się na żywo i popracować w spokoju lub zorganizować jakieś spotkanie strategiczne offline (mamy je co dwa tygodnie). W dobie pandemii wydawałoby się to stosunkowo proste, ale jednak lokalizacje, które braliśmy pod uwagę (prawa strona Warszawy), były pozajmowane. W końcu udało nam się trafić na bardzo fajne powierzchnie biurowe w praskim Koneserze, który był brany pod uwagę od samego początku. Na początek wynajęliśmy pokój z wykuszem, w którym mieszczą się 4 osoby i od września 2021 jest to nasze stacjonarne biuro zarządu.

Chyba nigdy wcześniej tak bardzo nie cieszyłem się z własnego biurka 🙂

Finanse

Pod kątem finansów ten rok był zdecydowanie lepszy niż poprzedni. Przychody poprawiłem “tylko” o 15% w stosunku do roku ubiegłego, ale jednocześnie zapewniłem sobie ich stabilność i powtarzalność (o czym nie było mowy przez drugie półrocze 2020). Dodatkowo sprzedaliśmy mieszkanie, co pozwoliło opłacić znaczną część nowego mieszkania oraz spłacić WSZYSTKIE zobowiązania, jakie mieliśmy. Pierwszy raz od kilkunastu lat nie mam żadnego kredytu, rat, debetu, długu na karcie kredytowej, pożyczki osobistej, nic, null, nada. Nie jestem winny nic nikomu i to piękne uczucie! Oczywiście to chwilowy i przejściowy stan, bo niebawem będę miał kredyt hipoteczny na głowie, ale zdecydowanie lepiej mieć sensownie oprocentowany kredyt hipo niż jakieś pożyczki gotówkowe, raty i wyzerowaną kartę kredytową.

Zacząłem również mocno interesować się kryptowalutami (jest to powiązane z projektem, który planujemy uruchomić w firmie), co przełożyło się na zainwestowanie środków finansowych w krypto. Póki co są to niewielkie kwoty, aby nauczyć się krypto i lepiej zrozumieć technologię. Docelowo pewnie z 10-15% portfela inwestycyjnego będę alokował w kryptowaluty.

Rozwój

Wiedza

Ten rok był zdecydowanie związany z nabywaniem wiedzy, poszerzaniem kompetencji i budowaniem umiejętności zawodowych. Na edukacje (w formie wyjazdów i szkoleń offline, kursów online, lekcji językowych, zakupu różnego rodzaju materiałów edukacyjnych) wydałem łącznie 35861,28 PLN (vs 10501 PLN w 2020). Są to głównie rzeczy dotyczące sprzedaży, marketingu, finansów i skalowania firmy. Bardzo łaknę wiedzy, doceniam jej jakość i dostępność oraz niezwykle cieszę się, że postanowiłem mocno inwestować w siebie w tym obszarze.

Umiejętności

W tym roku odbyłem ponad 200 rozmów sprzedażowych, co pozwoliło mi jeszcze lepiej rozpoznawać potrzeby naszych potencjalnych klientów oraz szlifować warsztat sprzedażowy. Nauczyłem się negocjować, rozmawiać z “twardym” klientem oraz mówić mu stanowcze “nie”. To wszystko wygląda zupełnie inaczej z perspektywy foundera niż pracownika, bo mogę podjąć dowolną decyzję, ale jednocześnie też wiem jaki wpływ na wszystkie pozostałe obszary w firmie może ona mieć.

Z innej perspektywy natomiast, nauczyłem się medytować i uważam, że to jedna z najlepszych rzeczy, które zrobiłem dla siebie w tym roku. Dzięki medytacji lepiej sobie radzę ze stresem i jestem spokojniejszy.

Książki

Wspomniałem już w pierwszej części wpisu w podsumowaniu celów, że ten rok był u mnie słaby pod kątem czytania książek. Jednak z tych, które skończyłem, zdecydowanie polecam te trzy pozycje:

  1. Good to Great: Why some companies make the leap… and others don’t — Jim Collins
  2. Jak żyć długo? Dlaczego się starzejemy i czy naprawdę musimy? — David A. Sinclair
  3. Kryptowaluty. Dlaczego jeden bitcoin wart będzie milion dolarów? — Michał Grzybkowski, Szczepan Bentyn

Zdrowie

W tym roku dodałem obszar zdrowie, ponieważ w ostatnim czasie stał się on dla mnie niezwykle ważny – nie z racji na jakieś problemy, a zdecydowanie w wyniku mocnego zainteresowania tematyką długowieczności. Dlatego w kolejnych latach również będzie znajdowała się ta sekcja.

biohacking

Długowieczność jest czymś, co można stymulować na różne sposoby. Z jednej strony istnieje coraz więcej dowodów naukowych przemawiających za tym, że starość to choroba i można na nią wpłynąć poprzez modyfikacje genetyczne (eksperymenty na myszach potwierdzają część z tych hipotez). W tym kontekście polecam książkę “Jak żyć długo?”, którą wymieniłem w punkcie “Książki” powyżej. Z drugiej strony natomiast warto zainteresować się biohackingiem, czyli sposobami na to jak można “hackować” nasz organizm poprzez różnego rodzaju działania i aktywności. Z racji na to, że od lat interesowałem się sportem, dietetyką i suplementacją, to tematyka biohackingu pochłonęła mnie bez reszty. Stworzyłem sobie swój wstępny protokół długowieczności, który ciągle optymalizuję, rozbudowuje i testuje.

UWAGA! Poniższa lista nie jest żadną rekomendacją zdrowotną!

Protokół:

  • okulary blokujące światło niebieskie

Wersję na dzień stosuję do pracy przed komputerem, wersję na noc noszę przez cały wieczór aż do momentu pójścia spać

  • suple ziołowe

Jestem wielkim fanem supli od by.herbs. Aktualnie stosuję wszystko, co mają, tj. tabletki kurkumowe na odporność, mieszanki ziołowe na regenerację oraz witalność i herbatę ziołową na sen.

  • sen

Śpię po 8-9 godzin dziennie, niezależnie od dnia tygodnia. Przestałem zarywać nocki i pracować do późnych godzin nocnych/porannych. Skupiam się na tym, aby sen był odpowiednio długi i jakościowy (przyciemnienie pomieszczenia, niska temperatura, zero rozpraszaczy, brak patrzenia się w ekran bez okularów blokujących niebieskie światło).

  • suple standardowe

Aktualnie przyjmuję następujące suple:

— Witamina D3

— Ashwagandha

— Omega-3

— PQQ

— NAC

  • monitorowanie parametrów zdrowotnych

Od roku stosuję dwa smart-gadżety:

— Oura Ring – mierzy mi parametry snu, aktywności i na ich podstawie wylicza również parametr gotowości do funkcjonowania w ciągu dnia. Na podstawie tych trzech wyników wiem, czy dany dzień będzie bardziej czy mniej wymagający dla organizmu, czy dobrze spałem i czy wzmożona aktywność (lub jej brak) z dnia poprzedniego mogą mieć istotny wpływ na bieżący dzień.

— Apple Watch – poza standardowymi funkcjami smartwatcha jest to dla mnie podręczne centrum dowodzenia w kwestii aktywności i rejestracji treningów. Zdaję sobie sprawę, że Apple Watch nie jest idealnym urządzeniem do mierzenia parametrów treningów (lepiej stosować do tego dedykowane zegarki sportowe), ale na moje potrzeby w zupełności wystarcza. Dzięki temu mam od razu wgląd w to ile ruchu miałem danego dnia, ile zrobiłem kroków, ile spaliłem kalorii, ile godzin siedziałem itp.

  • Zero alkoholu

W grudniu przeszedłem na całkowitą abstynencję. Raz, że w ostatnim czasie zdecydowanie za często miałem okazje do picia, a dwa, że kłóciło się to ze wszystkim, co robię w kontekście długowieczności. Dlatego nie zwlekałem z decyzją, przeczytałem książkę Allena Carra (Prosta metoda jak skutecznie kontrolować alkohol), aby wzmocnić efekt i przestałem pić alkohol. To była jedna z trzech najlepszych decyzji w tym roku.

  • IF (intermittent fasting)

Drugą najlepszą decyzją w tym roku było wprowadzenie postu przerywanego. Przymierzałem się do tego od lat, ale cały czas wydawało mi się, że to więcej utrudnienia niż praktyczności. Okazało się jednak, że bardzo się myliłem, bo przejście na IF nie wymaga jakiejś zaawansowanej matematyki, a zmiany kilku nawyków. W skrócie: post przerywany polega na tym, że nie jemy przez X godzin w ciągu doby, a w pozostałym czasie mamy tzw. okno żywieniowe, w którym możemy jeść. W czasie postu pijemy wyłącznie wodę. Na początek zaleca się model 12/12 co oznacza 12 godzin postu i 12 godzin okna żywieniowego (ewentualnie 16/8 – 16 godzin postu i 8 godzin okna żywieniowego). Z czasem można zmieniać proporcje i zwiększać czas postu względem czasu na okno żywieniowe. U mnie od początku działa dobrze model 18/6 czy nawet 20/4. Najciekawsze jest to, że autentycznie nie odczuwam jakiegoś wybitnego głodu i czasami orientuję się, że minęły właśnie 22-23 godziny bez jedzenia i jednak powinienem coś zjeść. Docelowo dążę do tego, aby raz na kwartał robić sobie kilkudniowy post oczyszczający.

Kilka korzyści ze stosowania IF:

— spadek poziomu insuliny we krwi

— poprawa metabolizmu i utrata nadmiarowych kilogramów

— zwiększenie się poziomu hormonu wzrostu

— zwiększenie ekspresji genów (co ma bardzo korzystny i istotny wpływ na długowieczność)

— zmniejszenie ryzyka wystąpienia cukrzycy typu 2

— uruchomienie procesu autofagii

— łatwiejsza organizacja dnia (zakupy, gotowanie)

Jedna istotna informacja: IF może wpływać niekorzystnie na osoby z cukrzycą, chorobami serca i nadciśnieniem, dlatego w takiej sytuacji lepiej skonsultować się najpierw z lekarzem.

  • medytacja

Trzecią najlepszą decyzją było rozpoczęcie medytacji. Wprowadzenie medytacji w życie to coś, co ciągnie się za mną od 2015 roku kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z buddyzmem zen. W tym roku postanowiłem ukończyć kurs MBSR (Mindfulness-Bases Stress Reduction), aby nauczyć się medytować i zrozumieć wszelkie aspekty dookoła medytacji. Jestem na początkowej drodze, ale najważniejsze dla mnie jest to, że już wiem jak medytować (do czego dążyć) i odczułem realne efekty medytacji w postaci poprawy nastroju, uspokojenia się i lepszej kontroli emocji oraz znalezienia “czasu tylko dla siebie”. Jest to jeden z elementów, które chce wprowadzić w codzienną rutynę.

aktywność

Pomimo tego, że plany związane z aktywnością miałem na ten rok ambitne, to dopiero pod koniec roku udało mi się je wdrożyć w życie. W pierwszej połowie roku chodziłem głównie na spacery (starałem się robić 5 km dziennie), ale w pewnym momencie praca zbyt mocno mnie angażowała w ciągu dnia i spacery poszły w odstawkę. W ostatnim kwartale postanowiłem jednak wrócić na CrossFit do CrossFit Elektromoc. Póki co się rozkręcam, ale już od stycznia zaczynam regularne treningi. Dodatkowo w grudniu wróciłem do biegania, co w połączeniu z IF i NO ALKO, daje świetne rezultaty – czuję się dobrze, kondycja wraca, a 24.12 przebiegłem 5,2 km, pierwszy raz od kwietnia 2018.

Plan na 2022

Wysokopoziomowe plany w podziale na główne obszary wymienione powyżej:

Życie prywatne

  • odbiór techniczny mieszkania i załatwienie ekip remontowych do jego wykończenia
  • drugie dziecko (na świecie lub w drodze)
  • zmiana samochodu na SUVa
  • zagraniczny urlop

Biznes

  • osiągnięcie 1 mln EUR przychodu
  • przejście w rolę Chief Revenue Officera
  • uruchomienie projektu działającego w web3
  • pozyskanie finansowania na dalszy rozwój biznesu i skalowanie działalności

Finanse

  • brak zobowiązań finansowych poza kredytem hipo
  • poprawa poziomu wynagrodzenia o 67% (albo z firmy, albo poprzez dodatkowe źródła dochodu)
  • budowa portfela inwestycyjnego krypto (do 10-15% środków inwestycyjnych)

Rozwój

  • realizacja celów zgodnie z 3P i planem 15-letnim
  • nauka języka hiszpańskiego na poziomie A1/A2 – aby móc się porozumiewać w stopniu podstawowym
  • czytanie i słuchanie większej liczby książek (minimum 20 rocznie)
  • ukończenie kursów i szkoleń marketingowych i finansowych zakupionych w 2020 i wdrożenie pozyskanej wiedzy
  • uruchomienie podcastu firmowego
  • wystartowanie z daily vlogiem
  • działanie zgodnie z założeniami wewnętrznego przywództwa

Zdrowie

  • przebiegnięcie 16. półmaratonu warszawskiego w czasie poniżej 2:15:00
  • zimne kąpiele na co dzień i morsowanie zimą
  • IF jako domyślny sposób odżywiania
  • zero alkoholu przez cały rok
  • tygodniowa głodówka raz na kwartał
  • zbicie wagi do 85 kg i jej utrzymanie

o autorze

Michał

Współzałożyciel i dyrektor operacyjny w HearMe sp. z o.o. oraz Emplomind Ltd.
Przedsiębiorca, kierownik projektów IT oraz innowacyjnych, kierownik ds. rozwoju produktu, drobny inwestor. Interesuje się głównie uruchamianiem, prowadzeniem, finansowaniem i skalowaniem startupów, zarządzaniem oraz technologiami IT. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec, pasjonat czytania książek, biohackingu, gry w golfa oraz podnoszenia ciężarów. ESTJ-A.

dodaj komentarz

przez Michał

Archiwum

Polecane wpisy